Przejdź do głównej treści
  • ODKRYJ NASZE PROMOCJE NA START !!!
  • rABATY dla DUŻYCH ZAMÓWIEŃ
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Co powinno znaleźć się w końskim żłobie? Podstawy prawidłowego żywienia koni Część II

Co powinno znaleźć się w końskim żłobie?

Podstawy prawidłowego żywienia koni

Część II

Siano – fundament końskiego „żłobu”

Siano to nie tylko wypełniacz i „zajęcie głowy” pomiędzy kolejnymi dawkami paszy treściwej. Dobrej jakości siano to baza każdej dawki pokarmowej. Przede wszystkim jest źródłem włókna i białka, lecz również może pokrywać nawet całe zapotrzebowanie energetyczne konia o potrzebach bytowych lub w lekkiej pracy. Trafiające do jelita grubego włókno ulega procesowi fermentacji przez znajdujące się w nim mikroorganizmy. W wyniku fermentacji powstają lotne kwasy tłuszczowe, które mogą być wykorzystywane przez konia jako wtórne źródło energii.

Co powinno znaleźć się w końskim żłobie? Podstawy prawidłowego żywienia koni Część II

 

Nie znaczy to jednak, że takie zapotrzebowanie energetyczne może pokryć każde siano. Uzależnione jest to od jego jakości, czyli składu roślin, dojrzałości podczas zbioru, warunków, jakie panowały podczas zbioru oraz od warunków przechowywania siana. Pamiętać należy, że wartości pokarmowej nie da się ocenić jedynie na podstawie wyglądu czy zapachu. Dlatego zaleca się wykonanie analizy laboratoryjnej siana. Pozwala ona ocenić m.in. zawartość białka, witamin, składników mineralnych, włókna, cukrów. Analiza taka jest szczególnie niezbędna dla siana przeznaczonego dla koni z zaburzeniami metabolicznymi lub z predyspozycją do ochwatu, które muszą mieć zredukowaną do minimum ilość cukrów prostych w diecie.

Nie każdy koń potrzebuje paszy treściwej

Dorosły koń lekko pracujący, który utrzymuje prawidłową kondycję i ma wystarczającą energię na dobrej jakości paszy objętościowej, może nie potrzebować dodatkowej paszy treściwej. Zastosowanie paszy treściwej ma uzasadnienie zazwyczaj wówczas, gdy siano jest słabej jakości lub nie jest w stanie pokryć zapotrzebowania energetycznego zwierzęcia z uwagi na jego wyższe potrzeby pokarmowe. Dotyczy to przede wszystkim koni wykonujących cięższą pracę, będących w regularnym treningu sportowym, mających trudność z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, koni w okresie wzrostu i rozwoju czy klaczy w okresie wysokiej ciąży i laktacji. Każdy koń może natomiast potrzebować, mimo dobrej jakości siana, uzupełnienia witamin i składników mineralnych, gdyż nie wszystkie z bazowej palety pierwiastków mineralnych i śladowych oraz witamin występują w sianie w odpowiedniej dla konia ilości.

Większe zapotrzebowanie na energię

Z uwagi na to, że koń potrzebuje energii nie tylko dla podtrzymania podstawowych funkcji życiowych i termoregulacji, lecz również dla produkcji mleka, wzrostu, pracy – tak jak wspominaliśmy – jego zapotrzebowanie na energię może nie być w pełni zabezpieczone przez siano. W takim przypadku wprowadzane są bardziej skoncentrowane źródła energii. Najczęściej są to zboża, głównie owies, lecz również dodatek jęczmienia i kukurydzy. Trzeba tylko pamiętać, że zarówno jęczmień, jak i kukurydza, które nie zostały poddane obróbce hydrotermicznej lub procesowi mikronizacji, zawierają dużo trudniej dostępną dla organizmu skrobię niż owies.

Nie zapominajmy tylko, że zbyt duża ilość skrobi podana jednorazowo może nie zostać w pełni strawiona w jelicie cienkim, a po jej przedostaniu się do jelita grubego gwałtowna fermentacja może zmienić pH i skład mikrobioty. Dlatego zaleca się, aby duże porcje pasz zbożowych dzielić na mniejsze – nie powinny one przekraczać 0,5% m.c. konia w ziarnie zbóż na posiłek. Przekroczenie tej dawki (np. powyżej 2 kg dla konia 500 kg) powoduje przeładowanie jelita ślepego niestrawioną w jelicie cienkim skrobią, co drastycznie zwiększa ryzyko wystąpienia ostrego ochwatu (laminitis), kwasicy i kolki.

Jako alternatywę dla dawek zbóż lub pasz wysokoskrobiowych zwiększających koncentrację energii można zastosować wysokostrawne źródła włókna oraz tłuszcz. I tu z pomocą przychodzą komercyjne pasze w formie musli lub peletów, które nie zawierają zbóż, ale inne źródła tzw. wolno uwalnianej energii. Takie pasze stanowią doskonałą alternatywę lub uzupełnienie zbóż czy mieszanek wysokoskrobiowych w diecie. Również dodatek tłuszczu w postaci oleju roślinnego jest dobrym źródłem długo uwalnianej energii.

Białko – ważna jest nie tylko jego ilość

Białko to kluczowy składnik każdej komórki i odpowiada zarówno za budowę tkanek, narządów i mięśni, jak i za odporność i transport w organizmie. Szczególnie ważne jest u koni rosnących, klaczy w okresie laktacji oraz u koni pracujących.

Zwróćmy uwagę, że nie należy oceniać wartości białka w gotowych paszach wyłącznie na podstawie procentowej zawartości „białka surowego” podanej na etykiecie. Wartość ta informuje o całkowitej ilości związków azotowych w paszy, na podstawie której szacowana jest zawartość białka. Nie mówi natomiast wszystkiego o jego jakości, strawności ani o tym, w jakim stopniu koń będzie mógł wykorzystać je do budowy własnych białek. O tym informuje nas zawartość „białka strawnego”, kluczowych aminokwasów egzogennych oraz komponenty białkowe w mieszance.

Główne źródła białka dla konia to siano z traw (średnio ok. 5–8% białka og. str.), lucerna (ok. 10–14%), zielonka (5–25%), owies (8–9%), otręby zbożowe i ryżowe (10–16%) oraz śruty, makuchy i nasiona roślin oleistych i strączkowych, takich jak soja, groch, len, słonecznik (20–40%). Natomiast jedne z najbardziej wartościowych źródeł białka dla konia to soja, drożdże i lucerna, zawierające pełen pakiet najważniejszych dla syntezy białka aminokwasów egzogennych na czele z lizyną, która uznawana jest za pierwszy aminokwas limitujący w żywieniu koni. Oznacza to, że jej niedostateczna podaż może ograniczać możliwość wykorzystania pozostałych aminokwasów do syntezy białek organizmu – nawet wtedy, gdy całkowita ilość białka surowego w dawce wydaje się wystarczająca. W praktycznej ocenie jakości białka zwraca się również uwagę m.in. na treoninę i metioninę.

Celem prawidłowego żywienia nie powinno być więc dostarczenie „jak największej ilości białka”, lecz pokrycie zapotrzebowania konia na białko i niezbędne aminokwasy w ramach prawidłowo zbilansowanej dawki. Nadmiar białka nie rekompensuje niedoboru energii ani niewłaściwego profilu aminokwasowego.

Minerały i witaminy – tutaj zaczyna się bilansowanie

Koń potrzebuje zarówno makroelementów, takich jak wapń, fosfor, magnez, sód czy potas, jak i mikroelementów, czyli pierwiastków śladowych – m.in. miedzi, cynku, selenu, manganu czy żelaza.

I tu także więcej zdecydowanie nie zawsze znaczy lepiej.

Istotne znaczenie ma nie tylko ilość poszczególnych pierwiastków, ale również ich wzajemne proporcje oraz interakcje pomiędzy nimi. Nadmiar jednego składnika może wpływać na wykorzystanie innych, dlatego przypadkowe łączenie kilku preparatów mineralno-witaminowych może prowadzić zarówno do nadmiernej podaży niektórych składników, jak i zaburzenia równowagi całej dawki.

Dobrym przykładem są miedź i cynk. Oba pierwiastki uczestniczą m.in. w funkcjonowaniu wielu enzymów oraz procesach związanych z prawidłowym rozwojem i utrzymaniem tkanek. Miedź ma szczególne znaczenie m.in. dla prawidłowego tworzenia tkanki łącznej i kośćca, natomiast cynk uczestniczy m.in. w procesach związanych ze skórą, kopytami, odpornością i gojeniem tkanek. Wysoka podaż cynku może jednak ograniczać wykorzystanie miedzi, dlatego podczas bilansowania dawki należy patrzeć nie tylko na ich bezwzględną zawartość, ale również na wzajemną relację. W praktyce żywieniowej często dąży się do tego, aby stosunek cynku do miedzi wynosił około 3–4 : 1, przy czym nie powinien on zastępować oceny rzeczywistej podaży obu pierwiastków i zapotrzebowania konkretnego konia.

Dobrym przykładem pierwiastka, w przypadku którego „więcej” zdecydowanie nie oznacza „lepiej”, jest selen. Jest on niezbędnym składnikiem enzymów uczestniczących w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym i współdziała m.in. z witaminą E. Jego odpowiednia podaż ma znaczenie m.in. dla prawidłowego funkcjonowania mięśni, układu odpornościowego i rozrodczego.

Jednocześnie selen ma stosunkowo wąski margines bezpieczeństwa między ilością pokrywającą zapotrzebowanie a nadmierną podażą. Zarówno niedobór, jak i przewlekły nadmiar mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Nadmierna podaż selenu może objawiać się m.in. pogorszeniem jakości włosa i sierści, zmianami w obrębie kopyt, a w ciężkich przypadkach również porażeniem mięśni i objawami ogólnoustrojowymi. Dlatego szczególną ostrożność należy zachować przy łączeniu kilku pasz i suplementów zawierających selen. Oceniając jego podaż, trzeba uwzględnić wszystkie źródła w całej dawce pokarmowej, a nie tylko ilość podaną na etykiecie pojedynczego preparatu.

Dobry preparat mineralno-witaminowy lub balancer może być właściwym wyborem, gdy pasza objętościowa i pozostałe składniki dawki nie pokrywają zapotrzebowania konia na minerały i witaminy. Najlepiej jednak dobierać go do całej dawki, nie „na oko”, tylko analizując całą dietę – szczególnie jeśli dysponujemy analizą siana.

W tym miejscu warto również wspomnieć o prawidłowym stosunku wapnia do fosforu. U dorosłych koni w praktyce najczęściej dąży się do wartości około 1,5–2 : 1. Niebezpieczna jest przede wszystkim sytuacja odwrotna, w której fosforu jest więcej niż wapnia. Dawki zawierające duże ilości zbóż lub otrąb pszennych, które są bogate w fosfor i ubogie w wapń, mogą przy niedostatecznej podaży wapnia zaburzać gospodarkę wapniowo-fosforową. Długotrwała, znaczna nierównowaga może prowadzić do zaburzeń mineralizacji kości i żywieniowej wtórnej nadczynności przytarczyc, określanej potocznie jako choroba „dużej głowy”.

I tu wracamy do najważniejszej zasady: makro- i mikroelementy oraz witaminy bilansujemy w odniesieniu do całej dawki, rzeczywistej podaży każdego składnika oraz relacji między nimi.

Sól – mały składnik o dużym znaczeniu

Sód, potas i chlor są niezbędnymi elektrolitami w diecie konia. Niestety naturalne pasze dla koni często nie dostarczają wystarczającej ich ilości. Dodatkowo zapotrzebowanie na elektrolity wzrasta w momencie, gdy koń intensywnie się poci – zazwyczaj w sytuacjach stresu, cięższej pracy i podczas wysokiej temperatury powietrza. Traci on wtedy wraz z potem zarówno sód, chlor i potas, jak i wapń i magnez.

Dlatego wszystkie konie powinny mieć zapewniony stały dostęp do lizawki solnej, a konie pracujące i w okresie silnego pocenia powinny mieć odpowiednio zaplanowaną suplementację elektrolitów.

Poidło

A co powinno znaleźć się w poidle? Woda.

Niby banał, ale z punktu widzenia fizjologii jest ona najważniejszym składnikiem pokarmowym. Koń powinien mieć stały dostęp do świeżej, czystej wody. Nawet niewielkie ograniczenie jej pobierania, zwłaszcza w połączeniu ze zwiększoną utratą wraz z potem, może prowadzić do odwodnienia i pogorszenia wydolności organizmu. Ilość pobieranej przez konia wody jest uzależniona m.in. od temperatury powietrza, aktywności konia, pocenia, rodzaju paszy i zawartej w niej wody.

Podsumowanie

Nie ma jednej odpowiedzi właściwej dla każdego konia, ale można wyszczególnić kilka zasad planowania składu końskiego żłobu:

  • dobrej jakości pasza objętościowa, dobrana pod względem ilości i wartości pokarmowej do potrzeb zwierzęcia,
  • stały dostęp do świeżej wody oraz odpowiednia podaż soli,
  • ocena, czy taka baza pokrywa zapotrzebowanie na energię, białko, witaminy i składniki mineralne,
  • decyzja, czy potrzebna jest dodatkowa pasza, balancer lub suplement na podstawie faktycznego zapotrzebowania na składniki pokarmowe danego konia,
  • uwzględnienie: rodzaju i intensywności użytkowania, kondycji, stanu zdrowia oraz indywidualnych cech i predyspozycji konia,
  • dokładne czytanie etykiet wybranych produktów (komponenty, analiza odżywcza, zalecane dawkowanie),
  • ułożenie planu żywienia ze stopniowym wprowadzaniem nowych pasz i dodatków i obserwacja reakcji konia na zmiany w diecie,
  • ewentualna korekta diety – nigdy bowiem dawka nie jest „na stałe” i „na zawsze”.

Prawidłowo zbilansowany koński żłób niekoniecznie jest żłobem pełnym różnych produktów. Dobry jadłospis to taki, w którym każdy składnik ma konkretną funkcję i wynika z rzeczywistych potrzeb danego konia.

Źródła

  • National Research Council. Nutrient Requirements of Horses. 6th Revised Edition. National Academies Press, 2007.
  • Merck Veterinary Manual. Nutritional Requirements of Horses and Other Equids oraz Feeding Practices in Horses and Other Equids, aktualizacja 2026.
  • University of Minnesota Extension. Using Hay in Horse Diets.
  • University of Minnesota Extension. Understanding Your Hay Analysis.
  • University of Minnesota Extension. Providing Carbohydrates and Fats in Your Horse’s Diet.
  • Rutgers New Jersey Agricultural Experiment Station. The Basics of Equine Nutrition.